Jak co¶ robiê, to na maxa! Mozarta Requiem wg Mi³ki
2007-02-07
Nadszed³ Dzieñ Dzie³a. Mia³o byæ „tylko” zmaganie z geniuszem materii muzycznej a dzie³o okaza³o siê niespodziewanym ho³dem dla górników, ofiar wybuchu metanu. T± msz± ¿a³obn± towarzyszy³a prawdziwym konduktom, które wêdrowa³y przez ¦l±sk. Drobna kobieta, skupiona i u¶miechniêta, delikatnymi ruchami r±k i blaskiem w oczach poprowadzi³a Requiem W.A. Mozarta.
|